W pierwszej połowie listopada, firma SpaceX, znana z tego, że robi kosmiczne rzeczy, postanowiła wysłać na orbitę kilka satelitów. Wśród nich był polski AMAN-1/STORK-7, który miał być jak gwiazda na niebie – dosłownie. Wyróżniał się on tym, że miał na sobie super nowoczesne, polskie ogniwa perowskitowe od firmy Saule Technologies. To miała być wielka chwila dla polskiej nauki… ale, cóż, kosmos ma swoje plany.
Polski Geniusz w Kosmosie: Satelita, Co Miał Latać, Ale Nie Poleciał
Listopad przywiózł wizję SpaceX: wysłać w kosmos rakiety Falcon 9 z pięcioma satelitami, wśród nich polski STORK-7, dumny narodowy ptak kosmiczny. SatRev z Wrocławia, mistrzowie w wysyłaniu czegoś więcej niż drony, szykowali się do swojej wielkiej kosmicznej odysei. Ich marzenie? Pokazać, że perowskity mają w sobie coś z kosmosu.
Saule Technologies, czarodzieje od solarnych technologii, dołączyli do zabawy. Ich ogniwa perowskitowe miały udowodnić, że są gotowe na kosmiczne warunki. Był to wielki test dla polskiej innowacji – działać nie tylko na Ziemi, ale i w przestrzeni kosmicznej.
Niestety, kosmos miał inne plany. Rzeczywistość pokazała, że nawet najlepsze plany mogą polecieć w kosmos… dosłownie. Tak oto, nasz STORK-7, zamiast latać wysoko, pozostał na pokładzie Falcona, ucząc nas, że nawet w kosmosie nie wszystko idzie jak w zegarku.
„Houston, Mamy Problem” – 3 na 5 Satelitów Pozostało na Ziemi
Momentus, firma odpowiedzialna za wypuszczenie satelitów w kosmos, 5 grudnia przekazała, że niestety, tylko dwa z pięciu satelitów osiągnęły orbitę. Polski satelita był wśród tych, które zostały na pokładzie. Jak to się stało? Nikt nie wie. Może satelity uznały, że lepiej im na rakiecie, może po prostu nie miały ochoty na kosmiczną przygodę. W każdym razie, pozostały tam, gdzie były, i razem z rakietą spłonęły w atmosferze. O szczegółach tej kosmicznej wpadki Momentus jeszcze się nie wypowiedział.
Optymizm w Naukowym Świecie: „Próbujemy Do Skutku”
Olgę Malinkiewicz, szefową Saule Technologies, nie zraża ten kosmiczny faux pas. Stwierdziła z determinacją, że spróbują ponownie. Nauka nie poddaje się po pierwszym niepowodzeniu! Przygotowania do kolejnej misji już trwają, a polski satelita nie spocznie, dopóki nie znajdzie się na orbicie.
Nazwa STORK-7 została nadana przez SatRev, a AMAN-1 to drugie imię nadane przez rząd Omanu. Miał on nie tylko badać panele perowskitowe w kosmosie, ale i być dowodem polskiego geniuszu naukowego. Cóż, na eksperymenty trzeba będzie jeszcze poczekać.